Offline chętnie pozna online

Licencja CC0
Mam wrażenie, że świat internetowych startupów w pogoni za skalowalnością biznesu, zapomniał o sporej części bardzo ciekawego rynku - procesach, które dzieją się dzisiaj w dużej mierze offline i można je znacząco zoptymalizować wykorzystując dostępne technologie.

Oczywiście biznesy operujące w 100% online, automatyczne, niezależne od zespołu handlowców czy budowy struktur regionalnych, są atrakcyjne. Zdecydowanie łatwiej w ich przypadku planować ekspansję, kontrolować koszty, czy wreszcie przewidywać dalsze etapy funkcjonowania. Z drugiej strony, musimy zmierzyć się z ogromną konkurencją (wchodząc na istniejący rynek) lub przekonać do siebie potencjalnych klientów (w przypadku stworzenia innowacyjnego produktu).



Istnieje ścieżka, która wydaje się być znacznie trudniejsza, pewnie mniej atrakcyjna, ale niesie za sobą wiele korzyści. Mam na myśli wprowadzenie znaczącej innowacji w procesie, który jest klientom doskonale znany, a nie wykorzystuje do tej pory możliwości internetu czy nowoczesnych technologii. Nie musimy w tym przypadku edukować odbiorców, gdyż sama idea jest dla nich w pełni zrozumiała. Wprowadzona usługa służy jedynie uproszczeniu i/lub obniżeniu kosztów. Dodatkowo łatwiej jest oszacować wartość rynku oraz potencjalne przychody.

Jednym z ciekawszych przykładów tego typu biznesu jest inFakt, który spopularyzował księgowość online. Na rynek, który w znakomitej większości opierał się na stałym mechanizmie: „raz w miesiącu zawożę moje faktury do księgowej, która mnie rozlicza”, wprowadzili usługę odbioru dokumentów przesyłką kurierską i prowadzenie księgowości poprzez własnych pracowników. Klient ma do dyspozycji internetową aplikację, dzięki której na bieżąco kontroluje stan swojej księgowości. Dzisiaj, kiedy przepisy na to pozwalają, dokumenty są przesyłane do nich w formie skanów.

Nie jest to biznes w 100% automatyczny - w przypadku znacznego zwiększenia zainteresowania produktem, oprócz dodatkowej mocy infrastruktury serwerowej, należy przeprowadzić wiele innych zmian, często wymagających działań poza obszarem samej aplikacji. W przypadku ekspansji na rynki zagraniczne, należy się liczyć ze znaczącymi zmianami w samej aplikacji, procesach wewnętrznych, ale i uwarunkowaniach rynkowych, prawnych.

Projekt, którym kieruję, również podejmuje temat wykorzystania internetu do uproszczenia procesu, który jest znany od dziesiątek lat i przez ten okres nie doczekał się znaczących innowacji. Nie sądzę, żeby zakup mieszkania kiedykolwiek przeniósł się w 100% do sieci. Nie znaczy to, że nie ma pola do optymalizacji w zakresie poszukiwania mieszkania, wyboru oferty, czy negocjacji z deweloperem. Rynek przez lata funkcjonował w oparciu o „pośredników” - billboardy, bannery, serwisy ogłoszeniowe, targi mieszkaniowe, czy wreszcie reklamy AdWords. Dziesiątki tysięcy mieszkań i podobna ilość klientów - setki możliwości dotarcia jednych do drugich. Jedne prostsze, inne trudniejsze. Tymczasem wykorzystując nowoczesne technologie, można to sprowadzić do serwisu randkowego - poszukujący opowiada, jaki jest jego ideał, a serwis przedstawia mu jedynie kilka mieszkań, idealnie dopasowanych do jego potrzeb. Sam zdecyduje, z którym chce spędzić resztę (lub przynajmniej część) życia.

Z punktu widzenia biznesu, nie jest to typowa aplikacja w modelu SaaS - do obsługi potrzebuje oprócz zasobów IT kilkudziesięcioosobowego zespołu, który działa w obszarze offline (np. handlowcy czy architekci). Wejście na rynki zagraniczne wymaga od nas poznania dokładnej ich specyfiki i znalezienia lokalnego partnera. Z drugiej strony - znamy dokładnie wielkość oraz wartość rynku, jego problemy i większość czyhających zagrożeń.

Zastanów się przez chwilę, na jakie problemy trafiają Twoi znajomi czy rodzina podczas swojej pracy albo codziennych czynności. Szukają taniego noclegu bezpośrednio u właściciela? Powstało AirBnB. A może taniego transportu w mieście? Jest Uber. Nie mają czasu gotować zdrowo? Na ich zamówienie czeka OptimalFit. Przykładów są tysiące. Czasem nie trzeba tworzyć czegoś zupełnie nowego. Często innowacja powstaje w miejscu, które jest nam doskonale znane...
Trwa ładowanie komentarzy...